Artykuły
16-02-2017 16:54
"Za dyskretnie uchyloną kurtyną" - Dariusz Bereski - aktor, reżyser i poeta
Kalina Izabela Zioła

Ludzie, którzy zostali obdarzeni nieprzeciętnym talentem ...zachwycają.
Stąd zrodził się cykl "Dotyk sztuki".
Sztuka w tym znaczeniu to nie tylko obraz, rzeźba, wiersz, powieść czy fotografia.
Sztuką jest każda facynacja tym co się robi...
Aldona Dzielicka

Dariusz Tomasz Bereski, aktor, reżyser i poeta, to postać bardzo interesująca. Spotkać go można na deskach scen teatralnych we Wrocławiu, Toruniu i Warszawie, ale także w wielu innych miastach, zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. Często gości w miastach Belgii, Niemiec, Litwy i Anglii. Jego aparycja, charyzma i aksamitny głos sprawiają, że stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych polskich aktorów. Często bywa zapraszany do prowadzenia imprez galowych, jubileuszy okolicznościowych, uroczystości państwowych oraz festiwali i spotkań poetyckich. Od lat uświetnia swą obecnością inauguracje Międzynarodowych Listopadów Poetyckich w Poznaniu, Światowe Dni Poezji Unesco w Muzeum Literatury w Warszawie, Londynie, Bonn, Kolonii czy Międzynarodowy Festiwal Poetycki we Wrocławiu. Zapraszany jest na ważne literackie wydarzenia tym chętniej, że, jak wspomniałam wcześniej, poza aktorstwem zajmuje się także poezją i publicystyką – wydaje tomiki swoich wierszy i pisuje artykuły do prasy kulturalnej, jest redaktorem działu teatralnego w warszawskim kwartalniku LiryDram.
Jest absolwentem Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie Wydziału Zamiejscowego we Wrocławiu. Zadebiutował w 1987 roku na scenie Teatru Kalambur we Wrocławiu rolą Piotrusia w „Szaleństwie Macieja” Jana Hreczucha w reż. Wojciecha Ziemiańskiego, lecz pierwszą stałą pracę w zawodzie aktora podjął w Teatrze im. C.K. Norwida w Jeleniej Górze w 1987 roku, podczas trzeciego roku studiów. Przepracował tam dziesięć lat. To właśnie w jeleniogórskim teatrze miał okazję pokazać swoje umiejętności taneczne, grając w 1993 roku rolę zalotnika Alonzo w sztuce Jana hr. Potockiego „Cyganie z Andaluzji”. Tańczył wtedy flamenco z mistrzynią tego tańca, założycielką szkoły flamenco w Polsce, Grażyną Adamczyk. Grał w Jeleniej Górze w ponad dwudziestu spektaklach. Były to „Biesy” (Kapitan Liebiadkin), „Sen nocy letniej” (Tezeusz, Elf Trzeci), „Tango” (Edek), „Monachomachia” (Rajmund), „Świętoszek” (Walery), „Zemsta” (Papkin), „Poskromienie złośnicy” (Hortensjo), „Śluby panieńskie” (Gustaw), „Mały Książę” (Pilot) i wiele innych. Po dziesięciu latach otrzymał propozycję pracy w toruńskim Teatrze im Wilama Horzycy, gdzie grał do końca 2011 roku, między innymi w spektaklach: „Pan Tadeusz” (Hrabia), „Skąpiec” (Kleant), „Iwona, księżniczka Burgunda” (Cyryl), „Wiśniowy sad” (Jasza) czy „Opera żebracza” (Matt). Następne dwa lata pracował w Teatrze Impresaryjnym Afisz w Toruniu. W roku 2012 grał gościnnie w teatrze Polskim w Warszawie w spektaklu „Adresat nieznany” Kathrine Kressmann Taylor (cykl Listy w Polskim). Od 2013 do 2014 związany był z Teatrem Kamienica w Warszawie, gdzie grał najważniejszą (dotychczas) rolę swojego życia – Poetę w monodramie „Bar Pod Zdechłym Psem” w reżyserii Emiliana Kamińskiego. Ten monodram to poetycko-muzyczny spektakl oparty na twórczości Władysława Broniewskiego, w którym wykorzystano również kilka wierszy Dariusza Bereskiego. Aktor dał się wtedy poznać również jako wokalista, gdyż śpiewa w tej sztuce kilkanaście piosenek! I śpiewa je naprawdę bardzo dobrze. „Bar Pod Zdechłym Psem” wystawiany był później w Kujawsko Pomorskim Impresaryjnym Teatrze Muzycznym w Toruniu, do którego Bereski przeszedł w 2014 roku. W Teatrze Muzycznym grał też Machiavellego w spektaklu „Machiavelli”, Franciszka Sztajna w „Open Chopin”, Działacza społecznego i Króla Wyspy Tua Tua w „Pannie Tutli Putli” oraz Theo Reynoldsa w świetnej komedii Joanny Murray-Smith „Gatunek żeński”. Od grudnia 2016 roku Dariusz Bereski jest na stałe zaangażowany w Teatrze Polskim we Wrocławiu, gdzie na pewno będzie go można obejrzeć w wielu świetnych sztukach. 
Choć przede wszystkim jest aktorem teatralnym, niejednokrotnie proponowano mu role w spektaklach, filmach i serialach telewizyjnych. Można było spotkać się z nim w tak znanych tytułach jak „Pierwsza miłość”, „Lekarze”, „M jak miłość”, „Na sygnale”, „Fala zbrodni” i wielu innych. Odniósł sukces także jako reżyser – wyreżyserował Widowisko Bożonarodzeniowe w Teatrze C.K.Norwida w Jeleniej Górze „Hej Kolędo”, spektakl teatralny „Pięć dni z życia Kopernika” przygotowany na Festiwal Probaltica w Toruniu oraz widowisko „Lata dwudzieste, lata trzydzieste”, wystawione w Toruniu na święto województwa.
Poza pracą w teatrach i telewizji Dariusz Bereski współpracuje z wieloma instytucjami, takimi jak Urząd Miasta w Toruniu, Urząd Marszałkowski w Toruniu, Filharmonia Bydgoska, z Muzycznym Festiwalem Krajów Nadbałtyckich i ze znaczącymi organizacjami polonijnymi takimi jak Głos Polskiej Kultury w Wielkiej Brytanii, w Birmingham, Polski Ośrodek Społeczno Kulturalny w Londynie, w Centrum Kultury Polskiej w Wilnie. Prowadzi uroczystości w Polsce oraz na wileńszczyźnie (Jaszuny, Ejszyszki, Soleczniki), w Domu Polskim w Brukseli, Gandawie i Antwerpii, a także w Austrii i Holandii. Zajmuje się również nagrywaniem audiobooków (między innymi dla Audioteki), współpracuje z bankami głosów i rozgłośniami radiowymi w całej Polsce. Jest jurorem w konkursach poetyckich i prowadzi warsztaty aktorskie. Należy również wspomnieć jego prezentację ,,Tryptyku Rzymskiego’’ Jana Pawła II (około 2000 razy!) w parafiach oraz miejscach świeckich, w teatrach, na uroczystościach państwowych i religijnych w Polsce, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Belgii i Litwie. W 2003 roku interpretacją ,,Tryptyku Rzymskiego’’ Bereski zdobył pierwsze miejsca na Międzynarodowym Festiwalu Sztuki Słowa Verba Sacra w Poznaniu. 
Jak pisałam na początku, obok aktorstwa drugą pasją Bereskiego jest poezja. Publikuje swoje wiersze od 2012 roku. Zadebiutował wtedy tomem „Alienacje”, wydanym w Wydawnictwie IBIS w ramach XII Światowego Dnia Poezji Unesco i VI Festiwalu Poezji Słowiańskiej. Właśnie na tym festiwalu, którego oboje byliśmy uczestnikami, mieliśmy przyjemność się poznać. Następną książką była ,,Poza-czasem’’, później ukazała się ,,Sztuka Niemoralna/Immoral Art”. Najnowsza to ,,Wóz Tespisa’’ (2016), którą redagowałam i opatrzyłam posłowiem, a Maks Bereski, syn Dariusza i zarazem znakomity grafik oraz designer, złożył i opracował graficznie. Zamieszczona w tych czterech tomach poezja wprowadza czytelnika w czarodziejski świat teatru. Wyczuwa się w wierszach kurz starych kotar, można zobaczyć jak połyskują złocone rekwizyty, usłyszeć, jak krzyczą nieprawdziwe tragedie i uśmiechają się zmyślone komedie. Lecz przede wszystkim wyczuwa się prawdziwe emocje, silny związek autora z teatrem, z przypisanymi do aktorstwa przeżyciami i rozterkami. Poeta chce podzielić się z czytelnikiem światem iluzji, ale widzianym nie od strony widowni, lecz zza kulis, zza spuszczonej kurtyny. Równocześnie jest to próba utrzymania więzi z widzem – czytelnikiem po wygaśnięciu świateł, po zamknięciu drzwi. Jak pisze w utworze „Widz-scena”: „kontakt z widzem w teatrze jest stworzeniem/ poznaniem/ aktem przeobrażenia siebie i rzeczywistości/ zaproszeniem do uczestnictwa w misterium obrazów/ słów/ metaforyczną podróżą w iluzję/ podróżą w czasie”. Autor próbuje zatrzymać czytelnika w kręgu teatralnej sceny, pokazać mu wszystkie ze swych aktorskich wcieleń, przekonać, że każda z kreowanych postaci jest niepowtarzalna i prawdziwa, a równocześnie jest iluzorycznym odbiciem rzeczywistości. Jednak w tkaninę teatralną poeta wplata również wątki filozoficzne i osobiste, liryczne. I wtedy jego myśli mkną ku dalekim plażom, nieznanym lądom, dawno spotkanym ludziom. Zastanawia się nad istotą życia, nad dziejami mitologicznych herosów i bogów, nad ich wpływem na ludzkie losy. Słyszy wiatry wiejące nad dawno umarłymi krainami, widzi kwiaty, których proch dawno rozwiał się w niepamięci. Zastanawia się również nad samą poezją i poetami, błądzącymi czasami we mgle czasu i własnych słabości. W jego książkach znaleźć też można wiele wierszy poświęconych miłości. Pisze autor o tęsknocie, rozstaniach, o smutnych samotnych nocach, o podróżach z ukochaną kobietą, trzymaniu się za ręce, wspólnym wypiciu kawy o poranku... Wiersze miłosne najczęściej dedykuje żonie Magdalenie, z którą jest w szczęśliwym związku od prawie trzydziestu lat. 
Tematyka wierszy Dariusza Bereskiego jest różnorodna, lecz niezmienne jest jego pragnienie ukazania czystej prawdy o życiu i emocjach, o tym wszystkim, co jest dla poety ważne. Pisze, by nie zgubić żadnej z istotnych chwil, by zachować najcenniejsze z nich na zawsze. Jego książki charakteryzuje piękno wyrazistej, obrazowej poezji i wysublimowany język. W 2016 roku został przyjęty w szeregi Związku Literatów Polskich. 
Jest laureatem wielu znaczących nagród, otrzymał między innymi Nagrodę im. Romana Brandstaettera za najlepszą interpretację tekstów biblijnych na Festiwalu Sztuki Słowa "Verba Sacra w Poznaniu w 2003 roku, Brązowy Medal Gloria Artis- Zasłużony Kulturze Polskiej, nadany przez Ministra Kultury w 2012 roku, tytuł Mistrza Mowy Polskiej Vox Populi w 2012 roku, tytuł Człowieka Zasłużonego Kulturze Polskie j - Statuetkę ,,Złote Skrzydła'- nadany przez Głos Polskiej Kultury w Birmingham w 2014, Statuetkę ,,Złoty Anioł' Stanisława Moniuszki przyznany przez Centrum Kultury Polskiej im. St. Moniuszki w Wilnie w 2014 roku oraz Brązową, Srebrną i Złotą Iglicę, Srebrny Kluczyk (nagrody publiczności), a także Nagrodę Literacką IANICIUS im. Klemensa Janickiego za wzorowe interpretacje poezji polskiej i liryczną twórczość oryginalną, przyznaną w roku 2015. 
Dariusz Bereski to utalentowany aktor, wokalista, tancerz, poeta, trochę muzyk (gra na gitarze), reżyser, publicysta... Prawdziwy człowiek renesansu. Aż trudno uwierzyć, że znajduje na to wszystko czas. A jeszcze próbuje znaleźć wolną chwilę na swoje długoletnie hobby – wędkarstwo (kiedyś należał do kadry Polski w wędkarstwie sportowym). Pisuje czasami artykuły o wędkowaniu i rybach na portalu Shrap Drakers Fisfing, które ilustruje fotografiami rzeki Drwęcy i jej okolic. 
Lubi przyrodę, każdy pobyt w lesie, nad rzeką czy nad jeziorem pomaga mu zregenerować siły, nabrać trochę oddechu przed kolejnymi dniami wypełnionymi ciężką pracą. Interesuje się także historią, szczególnie czasami bardzo odległymi. W swoich utworach często nawiązuje do mitologii różnych narodów. Nie lubi koloru różowego. Nienawidzi kłamstwa i obłudy, nade wszystko ceni szczerość i uczciwość. Jest życzliwy, bardzo koleżeński, lubiany przez środowisko aktorskie i literackie. 
Odznacza się niezwykłą wrażliwością. Pamiętam, jak bardzo poruszył go dokumentalny film o Arkadym Fiedlerze, w którym można było zobaczyć „na żywo” i posłuchać głosu wielkiego pisarza – podróżnika. Film był emitowany w Domu - Muzeum w Puszczykowie podczas 39. Międzynarodowego Listopada Poetyckiego. Dariusz stwierdził wtedy, że było to dla niego niezapomniane przeżycie.

Mam okazję spotykać się z tym wyjątkowym artystą nie tylko podczas festiwali. Niejednokrotnie zapraszałam go na spotkania prowadzone w Salonach Poetycko - Muzycznych w Poznaniu, w Klubie „Pod Lipami” oraz w Galerii Miejskiej w Mosinie. Bywał tam jako aktor, czytający teksty z przygotowanych scenariuszy (na przykład „Cień liliowej Lilki”, „”Wiersze z podróży”) a także jako autor, prezentujący własną twórczość poetycką. W najbliższym czasie będzie gościem Salonu Poetyckiego Biblioteki Publicznej w Swarzędzu, gdzie z okazji Walentynek zaprezentuje wraz ze mną swoją poezję miłosną. Z okazji tych spotkań poetycko – muzycznych powstały trzy piękne ballady do jego wierszy, skomponowane i śpiewane przez poznańskiego barda, Tomasza Bateńczuka.

Kiedyś podczas rozmowy Dariusz powiedział mi, że w bardzo wczesnej młodości zastanawiał się, czy pójść na filologię polską czy do szkoły teatralnej. Chciał być i poetą, i aktorem. Chyba dobrze się stało, że wybrał szkołę aktorską. Teraz, mając za sobą wiele lat na scenie i ekranie ( i zapewne wiele jeszcze przed sobą), może z powodzeniem łączyć pragnienie pisania i grania. Bez przeżyć teatralnych nie pisałby takich wierszy, jakie możemy przeczytać, a bez teatru nie potrafiłby żyć. To jest jego praca i powołanie, to jest odnaleziony sens życia, coś, co wypełnia go całego, czemu oddaje ciało i duszę. I co potrafi ukazać nie tylko w teatrze, ale i w pisanych szczerością wersach.

 

Autor zdjęć: Aldona Dzielicka














Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz

Nick: (max. 40znaków)

Treść komentarza:

Wpisz kod z obrazka: (cyfry i litery a-f)

REGULAMIN:
Publikowane komentarze odzwierciedlają osobiste poglądy ich autorów, którzy ponoszą wyłączną odpowiedzialność za ich treść. Komentarze naruszające polskie prawo, dobra innych osób oraz zawierające słowa powszechnie uznane za wulgarne będą kasowane. Niedopuszczalne jest również zamieszczanie w treści komentarzy linków do innych stron internetowych, reklam oraz danych osobowych i adresowych osób prywatnych i firm.
Newsy
23-06-2017
Brama Poznania
Drogie Koleżanki, Szanowni Koledzy. Na zebraniu członków naszego Stowarzyszenia które ...
31-05-2017
Medal Labor Omnia Vincit dla Zbigniewa Ostrowskiego
Jestem bardzo wzruszony i zaszczycony. Tyle lat swoich działań związałem z Poznaniem i Wielkopolską. ...
16-05-2017
Dziennikarskie Koziołki 2017
Wydział Politologii i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu w dniu 9 maja 2017 roku gościł ...
Najnowsze artykuły
16-02-2017
"Za dyskretnie uchyloną kurtyną" - Dariusz Bereski - aktor, reżyser i poeta
Ludzie, którzy zostali obdarzeni nieprzeciętnym talentem ...
01-12-2016
Magiczna Galeria
Ludzie, którzy zostali obdarzeni nieprzeciętnym talentem ...
23-09-2016
Z kobietą w tle - malarka Rozalia Nowak
Ludzie, którzy zostali obdarzeni nieprzeciętnym talentem ...
Najnowsze galerie

V Gala
Polskiej Mody


3-09-2015

Rejs "Białą Damą" po Warcie


8-08-2015
Copyright (c) 2008-2015 by LT Media Net